Trening

Na skróty

Piekło Czantorii trening

Popularność tej dyscypliny cały czas rośnie, wzrasta też świadomość konieczności bardziej systematycznego i zróżnicowanego treningu. Muszę dodać, że reszta tego wpisu dotyczy osób, które chcą poprawiać swoje wyniki – stawiają na rozwój sportowy.

Czy są potrzebne szybkie biegi?

Bieganie górskie, to kombinacja trzech cech: siły, wytrzymałości i szybkości. Kształtując tylko jedną z nich, upośledzamy pozostałe. Kombinacja dwóch nie zawsze daje pożądany efekt, albo jedna wyklucza drugą. Dopiero praca nad tą trójcą powinna poprawić wyniki. Oczywiście, bardzo istotne są cechy indywidualne, co do tego nie powinno być wątpliwości. Idealnym rozwiązaniem jest przejście do biegów górskich z treningu czysto lekkoatletycznego i to wieloletniego. 1500 m, 3000 m z przeszkodami, 5000 m, 10000 m, półmaratony i maratony. Wszystkie te dyscypliny pozwalają wykształcić odpowiednią bazę do dalszego, już czysto górskiego treningu. Biegacz górski nie może zapominać, że ten fundament musi być odpowiednio wzmacniany i pielęgnowany. Bardzo istotne jest uczestniczenie w szybkich biegach ulicznych i przełajowych.

Środki treningowe

Biegacz amator ma do dyspozycji te same środki treningowe, co osoba uprawiająca lekkoatletykę zwana potocznie zawodowcem: biegi ciągłe wykonywane w różnych zakresach tętna i zróżnicowanym terenie, interwały i kombinacje tych środków. Urozmaicając trening uczynicie go bardziej efektywnym ale również będzie można skrócić jego czas.

Długie wybiegania, a może coś innego?

Kiedy nie było mowy o biegach ultra, czyli takich, których dystans wynosi ponad 80 km, przyjmowało się, że maksymalny dystans pokonywany na treningach nie powinien wynosić więcej niż 75% dystansu docelowego. Co to oznacza? Przygotowując się do maratonu najdłuższy dystans długiego wybiegania na treningu to ok. 30 km. A co z dystansami ultra? Chyba nikt rozsądny nie będzie na treningu pokonywał 75 km przygotowując się do 100 km, czy 120 km w przypadku 160 km. Co w zamian? Zastąpcie dystans czasem wysiłku i innym środkiem budującym wytrzymałość. W przedwojennym – wydanym w 1936 r. – poradniku dla trenerów Stanisława Petkiewicza znalazłem bardzo sensowną poradę. “W okresie przygotowawczym należy stosować wielogodzinne marsze siłowe”. 6-7 godzinny marsz górski, w średnim tempie 4 km/g to doskonałe przygotowanie do biegów ultra.Wydłużając czas marszu i jego tempo otrzymujecie świetny środek budujący wytrzymałość. Gwarantuję spore zmęczenie…

Jakie jest Piekło Czantorii?

Piekło Czantorii to event (to dobre słowo, oczywiście impreza też pasuje – celowo uciekam od określenia go jako festiwal biegowy) wyjątkowy. Wiele osób z którymi rozmawiałem zwraca uwagę na fakt,, że biegania to tutaj za wiele nie ma, tylko chodzenie. Albo stromo w górę, albo szybki zjazd w dół. Rzeczywiście trasa jest trudna i selektywna. Wielu zawodników przekonało się o tym, szczególnie na trzech pętlach. To, że komuś udało się pokonać dłuższy dystans na innym biegu nie oznacza, że poradzą sobie na trzech diabelskich pętlach. Bardzo dobrze oddają to słowa, które usłyszałem od znajomego biegacza: “ Artur, kiedyś u Was wystartuję. Na razie nie jestem gotowy”. Oczywiście te trzy okrążenia można wymęczyć, zmieścić się w wyśrubowanym limicie i to też będzie olbrzymi sukces. Biegacz czy to górski, czy “nizinny”, zwłaszcza taki z ambicjami, powinien pamiętać, że limity dla niego nie istnieją, bo limit, to wentyl bezpieczeństwa dla wszystkich: biegaczy i organizatorów.

Piekło Czantorii trening – przykład dla dystansu „Przepieron”

Poniżej przykładowy trening do Piekła Czantorii – najdłuższy dystans „Przepieron”
Piekło Czantorii przykłaowy trening
Wrzesień mamy za sobą. Wkraczamy powoli w ostatnią fazę przygotowań. Pozostało 7, no może 8 tygodni treningu, które trzeba dobrze wykorzystać. Poniżej dwie propozycje. Pierwsza na początek października, a druga na jego koniec. Proszę pamiętać, że nie każdy organizm wytrzyma takie obciążenia. Poza tym, ten trening był prowadzony w Paśmie Czantorii Wielkiej…
Piekło Czantorii trening październik
Przykładowy trening do Piekła Czantorii

Męcząca końcówka

Ostatnie tygodnie przed zawodami to prawdziwa udręka. “Noga podaje”, adrenalina rośnie, a tutaj trzeba wcisnąć hamulec. Można zepsuć każdy start starając się poprawić formę. Wielokrotnie wspomniałem, że “Piekło Czantorii” to bardzo specyficzne zawody, dlatego pomijam tzw. „wyostrzenie”. To dosyć nudny trening, pomieszanie kształtowania siły i wytrzymałości. Niewiele akcentów budujących szybkość – to temat na zupełnie inne opracowanie. Poniżej przykładowy trening na ostatnie 3 tygodnie przed zawodami.

Piekło Czantorii trening przed startem

Sprawdź się

Jeżeli dotrwałeś do końca to mam nadzieję, że ta tematyka jest dla Ciebie interesująca. Może warto podejść do Piekła Czantorii inaczej? Dystanse, które proponujemy prowadzą jak po sznurku. Zaczynasz od 11 km, a po latach treningu dochodzisz do 3 pętli. Od Bestyjki do Przepierona. Zapoznaj się z charakterystykami poszczególnych tras i wybierz coś dla siebie.
Sprawdź nasze propozycje…

Piekło Czantorii Zapisy Można też skorzystać z bezpośredniego przeniesienia na stronę zapisów MK Time zpisy

Piekło Czantorii 2022 regulamin

Autor: Artur Kulesza

Masz pytania? Napisz: artur.kulesza@gmail.com